UMKTV http://tv.umk.pl/ Najnowsze filmy w UMKTV pl Tue, 03 Mar 2009 10:00:00 GMT Tue, 27 Jun 2017 15:33:39 CEST 5 "UMK w ruchu"- Dawid Białeckihttp://tv.umk.pl/?id=3497Bohaterem ostatniej odsłony cyklu „UMK w ruchu” jest Dawid Białecki, dwukrotny brązowy medalista Akademickich Mistrzostw Polski we wspinaczce oraz student geoinformacji środowiskowej na Wydziale Nauk o Ziemi UMK. Wspinaczkowa pasja Dawida trwa już 10 lat. – Wszystko zaczęło się w szkole podstawowej podczas dodatkowych zajęć wychowania fizycznego – wspomina sportowiec z UMK. - Tym, co napędza mnie do uprawiania tej dyscypliny, są z jednej strony znajomi i przyjaciele, z którymi jeżdżę w skałki, a z drugiej – otwarta przestrzeń, kontakt z naturą. Wspinaczka sportowa dzieli się na trzy konkurencje: prowadzenie, czyli wspinanie na trudność z liną, wspinanie na czas oraz bouldering, czyli wspinanie bez asekuracji na ściankach o wysokości do 4,5 metra, pod którymi znajduje się materac. Ulubioną konkurencją Dawida jest wspinanie na trudność i to właśnie w niej dwukrotnie zdobywał brązowy medal Akademickich Mistrzostw Polski (w 2015 i 2016 r.). - Dyscyplina ta polega na wspinaniu się po trudnej drodze ułożonej z nakręconych chwytów w odpowiednim kolorze i odpowiednim ustawieniu. Osoba, która wejdzie najwyżej, zdobywa najwięcej punktów i wygrywa – opowiada Dawid, który do swoich największych sukcesów zalicza nie tylko wyniki w zawodach, ale również przejście dużej liczby trudnych dróg w skałkach w Polsce i zagranicą. Jak podkreśla zawodnik z UMK, we wspinaniu bardzo ważną rolę odgrywa psychika. - Nie można bać się wysokości ani myśleć o niebezpieczeństwach, które mogą nas spotkać w skałkach czy wysokich górach - mówi. - Pewnie każdy ma swoje sposoby, żeby w kluczowych momentach drogi wyciszyć się i lepiej skoncentrować, ja na przykład często nucę sobie w myślach, zwykle coś z repertuaru hip-hopowego. Na szczęście we wspinaniu nie jest cały czas trudno, są takie momenty, kiedy można się zrelaksować i spokojnie przemyśleć kolejne ruchy i chwyty. Miejscem, w którym w sezonie Dawid wspina się najchętniej, jest wieś Podlesice na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. – Polski wapień, polska przyroda, sprzyjająca pogoda – mam tam wszystko, czego potrzeba – uśmiecha się wspinacz z UMK. Jednak aby trenować wspinaczkę, wcale nie trzeba wyjeżdżać z Torunia. Jak mówi brązowy medalista AMP, warunki dla wspinaczy są w naszym mieście coraz lepsze: – Mamy do dyspozycji ściankę w Uniwersyteckim Centrum Sportowym, trenować można również w Centrum Wspinaczkowe Gato, a hala widowiskowo-sportowa ma w pełni profesjonalną ścianę, na której mogą odbywać się nawet zawody o randze pucharu świata. Osiągnięcia, którymi może poszczycić się sportowiec z UMK, to efekt wytrwałości, systematyczności i konsekwencji. Dawid przyznaje, że wiosną i latem trenuje na ścianie dwa razy w tygodniu przez trzy godziny, a weekendy spędza w skałkach. Zimą, kiedy treningi na łonie natury nie są możliwe, ściankę odwiedza cztery razy w tygodniu. Udaje mu się to mimo że swoją sportową pasję musi godzić ze studiami. – Nie jest łatwo, ale wszystko jest kwestią dobrej organizacji czasu – mówi Dawid Białecki. – Mam zaplanowany każdy dzień i dokładnie wiem, od której do której mogę się pouczyć, w jakich godzinach mam zajęcia i kiedy mogę potrenować. Zaletą łączenia studiów ze sportem jest to, że można uzyskać stypendium sportowe, które zdecydowanie pomaga w codziennym funkcjonowaniu. Dawid oraz inni wspinacze z UMK trenują pod okiem mgr Izabeli Pawłowskiej. Trenerka przyznaje, że wszystko zaczęło się właśnie od Dawida. – Można powiedzieć, że był u nas prekursorem wspinaczki – zdradza trenerka. - Był pierwszym studentem, którego wysłałam na Akademickie Mistrzostwa Polski, a on od razu zdobył brązowy medal. Dzięki temu, że zachęcił do treningów innych studentów, z którymi spotykał się na ściance poza uczelnią, sekcja wspinaczkowa powoli zaczęła się tworzyć. Dziś sekcja może pochwalić się coraz większym gronem zawodników, którzy byli już na Akademickich Mistrzostwach Polski i wracali z nich z sukcesami. Co więcej, dla części z nich przygoda ze wspinaczką zaczęła się dopiero na UMK, podczas zajęć wychowania fizycznego. – Nigdy nie jest za późno, żeby spróbować – zachęca Izabela Pawłowska. - Na początek wystarczą miękkie buty i dobre chęci.Tue, 27 Jun 2017 15:33:39 CEST"UMK w ruchu"- Koszykarki AZS UMKhttp://tv.umk.pl/?id=3496Koszykarki AZS UMK, które zostały finalistkami Akademickich Mistrzostw Polski 2017, są bohaterkami trzeciej odsłony cyklu "UMK w ruchu". W serii poświęconej sukcesom sportowym studentów UMK, nie mogło zabraknąć sportów zespołowych. Drużyna w składzie: Marlena Barszczewska, Dominika Cicha, Kaja Darnikowska, Kinga Kowalska, Agata Mielcarek, Milena Ratkowska, wzmocniona zawodniczkami z extraligowej Energi Toruń: Roksaną Płonką i Agatą Szczepanik, zajęła 4. miejsce w zawodach rozegranych w dniach 20-23 kwietnia 2017 r. w Poznaniu. Koszykarki prowadzi mgr Piotr Dobrolubow, trener od lat zaangażowany w organizację sportu akademickiego na UMK. Zespół trenuje dwa razy w tygodniu w siedzibie Uniwersyteckiego Centrum Sportowego. Uprawianie sportu dziewczyny traktują jak dobry pomysł na spędzanie wolnego czasu. Doceniają infrastrukturę sportową na uczelni: grę w klimatyzowanych salach gimnastycznych i możliwość bezpłatnego korzystania z siłowni i basenu w UCS UMK etc. W drużynie panuje przyjacielska atmosfera, zawodniczki spędzają ze sobą dużo czasu również poza boiskiem, przyjaźnią się. Sport jest dla nich ważnym dodatkiem do studenckiego życia. - Wieczorami nie siedzimy cały czas w książkach, tak jak w trakcie sesji, a na treningu można poznać fajnych ludzi, miło spędzić czas - opowiada Marlena Barszczewska, która grę w drużynie koszykarek godzi ze studiowaniem dwóch kierunków studiów na UMK. W zespole gra najdłużej, ale świetnie dogaduje się z młodszymi "stażem" koleżankami. - Bardzo chcemy bawić się tym, co robimy - przyznają "zespołowo", ale do zawodów podchodzą bardzo ambitnie - Zawsze dajemy z siebie wszystko - podkreśla Kaja Darnikowska, która przez pół swojego życia trenuje koszykówkę: - Niedawno zakończyłam poważną karierę koszykarską, chciałam od tego odpocząć, ale zadzwonił trener Piotr Dobrolubow i zapytał czy nie chciałabym potrenować. Przyszłam, no i bardzo mi się spodobało. Do finału Akademickich Mistrzostw Polski 2017 zakwalifikowała się drużyna studentek UMK w składzie: Marlena Barszczewska (II rok studiów II stopnia na kierunku pedagogika ogólna i I rok studiów II stopnia na kierunku praca socjalna); Dominika Cicha (II rok prawa) Kaja Darnikowska (I rok dziennikarstwa i komunikacji społecznej UMK); Kinga Kowalska (II rok studiów I stopnia na kierunku komunikacja i psychologia w biznesie); Agata Mielcarek (III rok wojskoznawstwa); Milena Ratkowska (II rok studiów II stopnia na kierunku praca socjalna) oraz Roksana Płonka i Agata Szczepanik. - Chciałybyśmy powtórzyć ten sukces za rok – akademiczki snują plany na przyszłość, a trener Dobrolubow ma nadzieję, że awans koszykarek z UMK do finału AMP jest początkiem powrotu do czasów świetności damskiej koszykówki na UMK, kiedy jego podopieczne święciły triumfy w Akademickich Mistrzostwach Polski w typie uniwersytetów.Mon, 26 Jun 2017 10:46:26 CEST"UMK w ruchu"- Anna Załęcznahttp://tv.umk.pl/?id=3495Aktualna Mistrzyni Polski, judoczka Anna Załęczna jest bohaterką drugiej odsłony cyklu „UMK w ruchu”, w którym prezentowane są sylwetki i sukcesy sportowców z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Zawodniczka Toruńskiego Klubu Sportowego Judo jest studentką II roku turystyki i rekreacji na Wydziale Nauk o Ziemi UMK (specjalność: animacja sportu i rekreacji). Anna Załęczna urodziła się w Toruniu. Pasją do uprawiania sportu zaraził ją ojciec, który trenował judo przez wiele lat. Sportowa przygoda Anny rozpoczęła się w IV klasie szkoły podstawowej, wcześniej „bakcyla judo” połknął jej młodszy brat, Krzysztof. Teraz często wspólnie trenują i wciąż jest między nimi rywalizacja. - Każdy chce być lepszy – uśmiecha się i wspomina: - Tata się ucieszył, że poszłam w tym kierunku. Judo to siłowy mocny sport, ale nie miał nic przeciwko temu. Pierwszy trening wcale nie zapowiadał wielkiej fascynacji tą dyscypliną. - Na początku nie podobało mi się zwłaszcza to, że zawodnicy muszą się przewracać…- mówi. - Myślałam, że to nie jest sport dla mnie. - Okazało się, że wręcz przeciwnie. Anna Załęczna reprezentuje Polskę w kadrze narodowej i ma na swoim koncie ogromne sukcesy na arenie międzynarodowej: srebrny medal w Pucharze Europy Juniorów i Juniorek 2014 (Kowno, Litwa), Wicemistrzostwo Europy Juniorek 2015 (Oberwart, Austria) i złoty medal Mistrzostw Europy w drużynie 2016 (Kazań, Rosja). Przy wyborze studiów tylko przez chwilę zastanawiała się nad wyjazdem z rodzinnego miasta. Postanowiła jednak rozpocząć naukę na UMK. - W Toruniu mamy świetny uniwersytet, dobre stypendia sportowe, w większych ośrodkach byłabym jedną z wielu zawodniczek, a tutaj poświęcano mi na treningach całą uwagę – wyjaśnia. Od początku nad rozkwitem kariery sportowej Anny Załęcznej czuwa ten sam człowiek – trener Andrzej Ekert. Na UMK Anna Załęczna trenuje ze Zbigniewem Wojtowiczem. – To zdyscyplinowana i bardzo pracowita dziewczyna, a judo bywa bardzo trudne, bo sporo podczas zawodów zależy od sędziów. Trzeba utrzymać właściwy stan koncentracji, bo walka trwa krótko, a przygotowania to lata żmudnych treningów – opowiada pracownik Uniwersyteckiego Centrum Sportowego UMK. Sama zawodniczka podkreśla, że jest uparta i nie potrafi odpuszczać, a to w wyczynowym sporcie jest niezbędne. Młoda judoczka docenia wciąż rozbudowywaną i ulepszaną infrastrukturę sportową na UMK. W liceum nie lubiła zajęć wychowania fizycznego. - Było nudno – kwituje. - Na studiach mamy bardzo dużo wuefów. Są one prowadzone z rozmysłem, więc wszyscy chętnie w nich uczestniczą. Anna Załęczna 7-8 miesięcy rocznie spędza na zgrupowaniach, dlatego ma na UMK indywidualny tok studiów. – Zimą tego roku wyjątkowo nie było żadnego zgrupowania i pierwszy raz zaliczyłam sesję w terminie – przyznaje. Wykładowcy rozumieją, że trenuje, ale są wymagający. Studia na UMK są dla niej ważne, bo judo z reguły trenuje się do trzydziestki, a później trzeba odnaleźć się w pozasportowej rzeczywistości. Nie ma jeszcze konkretnych planów na przyszłość po zakończeniu kariery, może zacznie studiować nowy kierunek z oferty UMK – sport i wellness, który wydaje jej się bardzo atrakcyjną propozycją dla osób związanych ze sportem. Póki co po raz kolejny została Młodzieżową Mistrzynią Polski, a we wrześniu 2017 r. będzie broniła tytułu Mistrzyni Polski w kategorii seniorów. – To duże wyzwanie, bo wszystkie zawodniczki są dużo starsze, niektóre nawet o 10 lat – wyjaśnia Anna Załęczna. Jej plan rywalizacji w zawodach sportowych w najbliższym czasie jest bardzo napięty: w lipcu tego roku będzie reprezentować UMK na Akademickich Mistrzostwach Europy w Portugalii, później najprawdopodobniej (nie ma jeszcze oficjalnych powołań) wystartuje w Uniwersjadzie 2017 w Tajpej (Tajwan), albo weźmie udział w Drużynowych Mistrzostwach Świata Seniorek w Budapeszcie. W listopadzie powalczy o medal Mistrzostw Europy w Czarnogórze. Jako studentka turystyki i rekreacji UMK jest zadowolona, że przy okazji zawodów czasem jest okazja trochę pozwiedzać (zwłaszcza jak podróżuje się samolotem). - Judo jest podstawą do wszystkiego, zawiera elementy samoobrony, ale na szczęście nie było konieczności wykorzystywania tych umiejętności poza matą. Uprawiając judo, jest się bardzo sprawnym – zachwala swoją dyscyplinę Anna Załęczna. - Tak, czuję się mocna – podsumowuje i biegnie na trening.Mon, 26 Jun 2017 10:38:05 CEST"UMK w ruchu"- Mirosław Ziętarskihttp://tv.umk.pl/?id=3494"UMK w ruchu" to nazwa cyklu, w którym zostaną zaprezentowane sylwetki i sukcesy sportowców z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Bohaterem pierwszej odsłony jest Mirosław Ziętarski, zawodnik AZS UMK i świeżo upieczony wicemistrz Europy w wioślarstwie. A w pozasportowym życiu – student I roku bezpieczeństwa narodowego na UMK. Srebro zdobyte w dwójce podwójnej wspólnie z Mateuszem Biskupem podczas tegorocznych Wioślarskich Mistrzostw Europy w czeskich Racicach to dotychczas największe osiągnięcie Mirosława Ziętarskiego, choć już wcześniej sportowiec z UMK miał się czym pochwalić. Na koncie ma m.in. niezliczone medale wioślarskich Mistrzostw Polski, sukcesy w Pucharze Świata oraz udany start podczas ubiegłorocznych Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, gdzie płynąc w czwórce podwójnej zajął czwarte miejsce. – Jadąc na mistrzostwa Europy wiedzieliśmy, że jesteśmy mocni, liczyliśmy na finał A, a może nawet na medal – przyznaje Mirosław Ziętarski. – W finale zabrakło nam trochę szczęścia, ale srebro i tak ogromnie nas cieszy. Zapytany, w której z osad: dwójce czy czwórce czuje się lepiej, wioślarz z UMK żartuje: - W szybszej i takiej, która płynie po zwycięstwo. Świetne wyniki to ukoronowanie długotrwałych przygotowań i treningów, które wymagają żelaznej dyscypliny oraz wielu wyrzeczeń. – Nie ukrywam, że na zaangażowaniu w sport cierpi życie prywatne, trudniej jest realizować własne potrzeby, ale medal wynagradza wszystko – mówi Mirosław Ziętarski. - W naszej dyscyplinie budowanie formy trwa cały rok. Zimą też trenujemy, tyle że nie na wodzie, a np. na nartach czy na ergometrze. W tym czasie wykonujemy ogromną pracę, która procentuje w sezonie, gdy wracamy na wodę. Tym bardziej istotna jest baza treningowa, którą dysponują wioślarze AZS UMK. – Po rozbudowie przystani mamy doskonałe warunki do ćwiczeń – przyznaje wicemistrz Europy. – Nowoczesny obiekt wyposażony jest w ergometry, siłownię, korzystamy z łódek najwyższej klasy. Dla sportowca, który większą część roku spędza na zgrupowaniach kadry narodowej, pogodzenie treningów i startów ze studiami nie jest proste. – Na razie jednak się udaje, na szczęście wykładowcy są wyrozumiali – uśmiecha się Ziętarski. – Gdy tylko wracam do Torunia, staram się nadrabiać zaległości. Łatwiej jest w semestrze zimowym – jest już po sezonie, mniej wyjeżdżam, w klubie mogę układać sobie treningi indywidualnie i dostosowywać je do planu zajęć. Patrząc na osiągnięcia toruńskiego sportowca, aż trudno uwierzyć, że wioślarstwo w jego życiu pojawiło się przypadkiem i stosunkowo późno. – Pierwszy kontakt z tym sportem miałem w II klasie gimnazjum, gdy pani od wychowania fizycznego przywiozła na jedną z lekcji ergometr – wspomina. – Spróbowałem i okazało się, że zdrowia i kondycji mi nie brakuje. Wraz z trzema kolegami mieliśmy tak dobre wyniki, że zostaliśmy wysłani na zawody, bodajże powiatowe, i wygraliśmy je z dużą przewagą. Potem rozpoczęliśmy regularne treningi, ale - ponieważ mieszkamy poza Toruniem – szybko zniechęciliśmy się z powodu uciążliwych dojazdów. Do wioślarstwa wróciłem w I klasie liceum. To był ostatni dzwonek, jeśli zamierzałem poważnie myśleć o sporcie. Dziś Mirosław Ziętarski przyznaje, że jest sportowcem spełnionym, ale nadal ma wioślarskie marzenia. Zwłaszcza jedno. – Jak chyba każdy sportowiec marzę o medalu olimpijskim – mówi. – Żadne inne trofeum nie ma takiej rangi. Bez wahania zamieniłbym wszystkie swoje krążki na jeden olimpijski. W planach na najbliższą przyszłość zawodnik z UMK ma starty w zawodach Pucharu Świata w Poznaniu i w Lucernie, a potem intensywne przygotowania do Mistrzostw Świata, które na początku października odbędą się w Stanach Zjednoczonych.Mon, 26 Jun 2017 10:30:35 CESTSport i Wellness na UMKhttp://tv.umk.pl/?id=3493Sport i wellness – to niezwykle atrakcyjna, nowa propozycja dla kandydatów na studia. Specjalne spotkanie poświęcone temu kierunkowi oraz sytuacji sportu studenckiego odbyło się 22 maja w zmodernizowanej przystani sportów wodnych AZS. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele władz UMK, dziekani trzech wydziałów zaangażowanych w prowadzenie kierunku sport i wellness (Biologii i Ochrony Środowiska, Nauk o Ziemi oraz Wydział Nauk Pedagogicznych), a także osoby na co dzień zaangażowane w sportowe życie na naszej Uczelni – trenerzy, działacze AZS UMK i Uniwersyteckiego Centrum Sportowego. O licznych działaniach prosportowych na Uniwersytecie mówił Prorektor ds. Studenckich i Polityki Kadrowej prof. Andrzej Sokala, a szczegóły programowe nowego kierunku oraz profil absolwenta przedstawił prof. Radosław Muszkieta z Wydziału Nauk o Ziemi. Warto podkreślić, że wprowadzenie nowego kierunku do oferty UMK odbywa się w kontekście planowanej rozbudowy Uniwersyteckiego Centrum Sportowego. Uniwersytet Mikołaja Kopernika od kilku lat podejmuje działania, których celem jest stworzenie odpowiednich warunków do studentów uprawiających sport kwalifikowany. Sportowcy posiadający co najmniej I klasę sportową uzyskują maksymalną liczbę punktów w postępowaniu kwalifikacyjnym, najlepsi sportowcy-studenci I roku otrzymują specjalne stypendium rektorskie, stworzona została również możliwość uzyskania bezpłatnego miejsca w domu studenckim.Mon, 26 Jun 2017 09:51:14 CEST